Sopot - muzeum sopotu
Kiedy w Sopocie byłem po raz pierwszy w 2001 roku to uczestniczyłem w inauguracyjnym spotkaniu zorganizowanym z okazji otwarcia Muzeum Sopotu. Był to właściwie cały szereg spotkań i imprez poświęconych historii miasta, a mnie szczególnie w pamięci utkwiła wystawa Sopockie pamiątki oraz ekspozycja zatytułowana Cyrk rodziny Afanasjew. Interesowało mnie wszystko, co związane z Sopotem, a przede wszystkim jego czasy przedwojenne. Zawsze pasjonowała mnie przeszłość miast, a że gospodarzami tego kurortu przedtem byli Niemcy, to chciałem zobaczyć, jak się Sopot zmienił za czasów polskich. Dzięki wystawom i ekspozycjom wiedziałem, jak patrzeć na zabytki architektoniczne. Lubię mieć jasną ocenę stanu obecnego i tego sprzed lat. W przewodniku zatytułowanym
Sopot wyczytałem też wiele innych, ciekawych informacji na temat miasta. Zwiedziłem miasto dokładnie, nie tylko główne ulice, plażę, czy okolice osławionej Opery Leśnej, ale byłem też w grodzisku i widziałem pewnie wszystkie piękniejsze kamieniczki i wille. Przyznam, od czasów niemieckich miasto wypiękniało. Jeżdżę tam teraz niemal rokrocznie.